1 lipca 2022

3:19

Ktoś wola za oknem pomocy… Na pierwszy rzut oka był to jakiś dzieciak na podwórku.. „pomocy, ratunku, on mnie zabije, napastnik, ludzie ratujcie”. Patrzę delikatnie przez rolety jedna kobieta w bloku po lewej wygląda przez okno, druga w bloku po prawej stoi na balkonie. Myślę pewnie zawołają pomoc jeśli coś widzą bo ja nic. Słychać głos jakiegoś sąsiada pytającego co się dzieje. Trwa takie wołanie o pomoc może dwie minuty. Ania poszła na łóżko karmić małą, a ja dalej stoję przy oknie… I wtedy… Kobieta stojąca na balkonie w bloku po prawej wychyla się (jakby ja coś patrzyła), próbuje dostać się na rusztowanie (remont) i.. leci jak jakiś manekin w dół z 4 piętra lądując na ziemi. To ona wolała pomocy. Leciała z balkonu. Na moich oczach….

05:01

Leżę na łóżku. Przed oczami mam zapętlony obraz spadającej kobiety… To jak… Zacięta taśma. Obraz pojawia się od nowa, od nowa, od nowa…

Dobrze, że Żona tego nie widziała…

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij