Drogi Pamiętniku,
Chciałbym podzielić się z Tobą wczorajszym dniem, który spędziłem w podróży nad morze. Było to niezwykle przyjemne doświadczenie, mimo nieco zmienionych planów.
Naszym pierwotnym celem było odwiedzenie Stegny i Gdyni Orłowa, ale ostatecznie zaliczyliśmy tylko Stegnę i Gdynię Główną. Droga była długa – przemierzyłem ponad 576 kilometrów. Jednak widok pięknej plaży i słoneczna pogoda sprawiły, że warto było pokonać ten dystans. Dzieci były niezwykle szczęśliwe w swojej pierwszej podróży nad morze. Ta dziecięca radość i zachwyt były bezcenne.
W Gdyni Głównej odwiedziliśmy Gdyńskie Akwarium. Niestety, byliśmy trochę zawiedzeni. Bilety kosztowały 152 złote, a zwiedzanie trwało zaledwie kilkanaście minut, nie zauważyliśmy także niczego szczególnie interesującego. To było trochę rozczarowujące, ale staramy się nie zrażać i cieszyć z innych aspektów podróży.
Głównym punktem kulinarnej przyjemności był obiad, który składał się z dwóch zup pomidorowych, jednej czarnej kawy, jednej caffe latte, pierogów ruskich, czterech porcji ryby dorsz, frytek, surówek, jednego piwa i jednej pepsi. Całość kosztowała 284 złote. Wydaje się dużo, ale biorąc pod uwagę, że było nas sześć osób, cena była akceptowalna. Poza tym jedzenie było smaczne i zjadliwe.
Rano wyruszyliśmy o 6:15, aby odebrać rodziców mojej żony. Zdecydowaliśmy się ufundować im pierwszy wyjazd nad morze od ponad 30 lat. Myślę, że im się podobało. To było miłe dla nas wszystkich.
Po długiej podróży, powróciliśmy do domu około 20:40. Byliśmy zmęczeni, ale zadowoleni. Może w lipcu będziemy mieli okazję wyjechać na kilka dni. Nie wiemy jeszcze dokładnie, ale to byłoby wspaniałe. Czas pokaże, co przyniesie przyszłość.
Dziękuję, Pamiętniku, że mogłem podzielić się tymi wspomnieniami. Będę kontynuował pisanie, aby zatrzymać te chwile na kartach tego pamiętnika i mieć możliwość wracania do nich w przyszłości.